(fot. www.izismile.com)
(fot. www.izismile.com)

JUBILEUSZOWY DAKAR

Prestiżowy rajd Dakar w tej edycji obchodził swoje 35. urodziny. Jednak szanowny jubilat tradycyjnie nie był dla kierowców zbyt gościnny – z 745 kierowców i pilotów, do mety nie dojechało aż 235.

Skazani na…zwycięstwo

Sto lat, sto lat… niech zwyciężają nam – Ciril Despres i Stéphane Peterhansel. Na razie Despres wygrał Dakar już pięciokrotnie, od 2003 roku systematycznie meldując się na podium (oprócz 2008 roku). Z kolei Peterhansel jest dakarowym rekordzistą pod względem łącznie odniesionych zwycięstw (11). Ściganie w tej imprezie zaczynał w 1988 roku jako motocyklista w barwach Yamahy i w takiej konfiguracji wygrał Dakar sześciokrotnie. Jako kierowca samochodowy nie był już tak „wierny jednej stajni”, ale częste zmiany sprzętowe nie przeszkodziły mu  w pięciokrotnym triumfie.

Jedź Adam, jedź…

Jeszcze raz, jeszcze raz… Małysz pokazał, że wielkim sportowcem jest. W swoim drugim dopiero Dakarze Adam Małysz (z doświadczonym pilotem Rafałem Martonem) w klasyfikacji generalnej wywalczył świetne 15. miejsce.

Ruchome piaski…

W zdrowiu… (szczęściu, pomyślności) każdy by chciał przetrwać Dakar. Niestety to marzenie w zderzeniu z dużymi ambicjami kierowców, którzy ryzykują na każdym odcinku specjalnym, nie zawsze może się ziścić. Tak było w przypadku Hołowczyca, który miał groźny wypadek na początku trzeciego etapu rajdu. Na 40 km odcinka specjalnego samochód Mini All 4 Racing, prowadzony przez Krzysztofa Hołowczyca i nawigowany przez portugalskiego pilota Felipe Palmeiro, spadł z kilkumetrowego uskoku i przodem uderzył w następną wydmę. Na skutek tego uderzenia polski kierowca doznał złamania kilku żeber oraz urazu kręgosłupa i musiał wycofać się z rywalizacji.

Kapitan wykonał zadanie…

A kto awarii nie zaliczy, ten na podium stanie… Takiej awarii uniknął kapitan reprezentacji Polski Rafał Sonik, który zajął w „generalce” 3 miejsce. Tym samym Sonik jako jedyny Polak zameldował się „na pudle” Dakaru 2013. Był moment, kiedy była szansa na dwóch polskich quadowców w pierwszej czwórce rajdu na mecie całej imprezy. Jednak „łaska pańska na pstrym quadzie jeździ” i drugi z naszych reprezentantów Łukasz Łaskawiec, po awarii na jednym z ostatnich etapów, wypadł z pierwszej piątki i zajął ostatecznie (w tym kontekście naprawdę pechowe) 13. miejsce.

Problemy techniczne nie ominęły podczas Dakaru także Jakuba Przygońskiego, któremu mechanicy przed 11. etapem źle zestroili zawieszenie. Można gdybać, że bez tej wpadki mogła być finalnie pierwsza dziesiątka w klasyfikacji końcowej dla Przygońskiego, ale zdobyte przez niego 11. miejsce i tak jest zdecydowanie najlepszym wynikiem w tegorocznej imprezie wśród polskich motocyklistów.

Dodaj komentarz