fot. Getty Images
fot. Getty Images

TAJSKI EKSPRES

Chciałoby się napisać jak w sloganie reklamowym, że snookerowy turniej Shoot-Out, to “impreza inna niż wszystkie”. Tkwiłoby w tym źdźbło prawdy. Shoot-Out można porównać do młodszego brata, który działa szybko, bez głębszej refleksji, robi sporo hałasu, ale w tym wszystkim ma swój urok.

Koszulka polo i “Różowa pantera”
W Watford Colosseum walczono o 32 tysiące funtów i udział w listopadowej rywalizacji Champion of Champions. Pojedyncze bitwy toczyły się na precyzyjnie wyznaczonych dla Shoot-Outu zasadach. Tylko jeden frejm, 10 minut, z których przez pierwsze pięć czas na uderzenie wynosi 15 sekund, a po pięciu minutach (i charakterystycznym, nagranym komunikacie) jedynie 10 sekund. Nie ma zatem czasu na greckie pozy z kijem w jednej i kredą w drugiej ręce i wzrokiem wbitym w zielone sukno. Od klasycznego snookera shoot-out różni się także ogólnie rozumianym anturażem. Zamiast wizytowych koszul okraszonych elegancką kamizelką oraz muszki u graczy – koszulka polo z krótkim rękawem. Zamiast publiczności niemal bezszelestnej, reagującej żywiej tylko w odpowiednich momentach – publika co rusz pokrzykująca i śpiewająca jak na zawodach darterskich. Trzeba jej jednak oddać kreatywność w popisach wokalnych, gdy po trafieniu przez zawodnika różowej bili rozlegał się motyw z “Różowej pantery”…

Sierotka Ronnie
W decydującym dniu zawodów rolę “maszyny losującej” objął Ronnie O’Sullivan, który z wyraźną przyjemnością komentował w studiu popisy swoich kolegów. Popularny “The Rocket” losował układ par po każdej rozegranej rundzie aż do wielkiego finału.

Szeregowiec Ryan
Odkryciem Shoot-Out 2019 był niewątpliwie 16-letni Ryan Davies, który wystąpił w rywalizacji dzięki dzikiej karcie. Młody Ryan w pierwszej rundzie śpiewająco pokonał… Robbiego Williamsa, w drugiej Belga Mertensa, w trzeciej Taja Akaniego i będąc już w 1/8 finału poległ w walce z jednym z głównych faworytów do ostatecznego triumfu – Michaelem Holtem.

Luz blues…
Doskonałą egzemplifikacją luźnej atmosfery na trybunach i przy stole był fragment meczu ćwierćfinałowego Binghama z Un-Nooh. Kiedy niewiarygodny Taj kończył “czyszczenie stołu” i wiadomo było, że już wygrał, Bingham podszedł do stołu i przestawił bilę brązową, by ułatwić przeciwnikowi trafienie zielonej.

Nowy rekordzista
Wspomniany Thepchaiya Un-Nooh – uznawany za najszybciej grającego snookerzystę na świecie po efektownej wygranej ze Stuartem Binghamem zmierzył się w najlepszej czwórce z Jamiem Clarkiem. 33-letni Taj nie dopuścił Walijczyka do głosu, wykonując najlepsze podejście w historii Snooker Shoot-Out w postaci 139 punktów.

Wielki finał
W finale Thepchaiya Un-Nooh spotkał się z Michaelem Holtem i wiedzieliśmy już, że któryś z tych Panów wygra swój pierwszy turniej rankingowy w karierze. Tajski ekspres również w finale pokonał zacnego rywala do zera i to właśnie Un-Nooh zagra w imprezie podsumowującej rok snookerowych zmagań – Champion of champions.

Dodaj komentarz