(fot. https://psaworldtour.com)
(fot. https://psaworldtour.com)

EGIPSKIE CIEMNOŚCI I NORWESKA NIEGOŚCINNOŚĆ

W dzisiejszym Przelotniku rakietowym błyskawiczny przelot po aktualnie najbardziej frapujących wydarzeniach w squashu, crossmintonie i racketlonie. Odwiedzimy m.in. Chicago i norweskie Lier.

Generalnie… piramidalnie (squash)
Egipt squashem stoi. Reprezentanci “państwa piramid” triumfowali w obu singlowych rywalizacjach podczas właśnie zakończonych mistrzostw świata w squashu. Piramidalny sukces odnieśli konkretnie Nour El Sherbini wśród pań i Ali Farag wśród panów. Dominację Egipcjan na tegorocznym czempionacie potwierdza fakt,
że wspomniani triumfatorzy w finale pokonali swoich rodaków. Organizatorzy turnieju mistrzowskiego w Chicago docenili wyczyn rekordowymi apanażami w historii squasha. Nour i Ali za zgaszenie światełka nadziei rywalom otrzymali solidarnie po 70 tysięcy dolarów. (Teraz pijąc herbatę w torebkach-piramidkach mogą z otrzymanych pieniędzy układać stosy lub nawet małe piramidy…) Cała pula nagród imprezy była równie rekordowa – 1 milion dolarów. (Dla porównania – dokładnie milion dolarów wynosi pula nagród najbardziej prestiżowych zawodów rankingowych w badmintonie – All England). Dla 23-letniej Nour El Sherbini (obecnie 2. w rankingu PSA), to już trzeci tytuł mistrzyni świata w karierze. Ali Farag wygrał tę imprezę po raz pierwszy, ale jest aktualnie numerem jeden na liście światowej.

Gościnność po norwesku (crossminton)
A co ostatnimi czasy w crossmintonie (w skrócie gra podobna do badmintona, ale bez siatki i z dwoma oddalonymi od siebie polami gry, które bronimy przed atakiem specjalnej lotki, tzw. speedera; niegdyś noszący nazwę speedminton) słychać? Otóż w norweskim Lier, położonym niedaleko Drammen, zakończył się właśnie turniej Lier Open. Gospodarze byli wyjątkowo niegościnni dla przyjezdnych – zdobyli prawie wszystkie medale w czterech rozegranych kategoriach. W singlu kobiet zwyciężyła Norweżka Ida Kristensen, a u mężczyzn najlepszy okazał się Norweg Morten Påsche.

Wszechstronni na Kanarach (racketlon)
(Dla przypomnienia – mecz racketlona składa się z czterech setów rozgrywanych do 21 punktów, po jednym w każdej z następujących dyscyplin: w tenisie stołowym, badmintonie, squashu i tenisie ziemnym. Pojedynek rozgrywany jest zawsze w tej samej kolejności – od najmniejszej rakiety do największej. Zwycięzcą meczu jest zawodnik (lub para), który zdobył łącznie większą ilość punktów). Na północnym zachodzie malowniczej wyspy Lanzarote w klubie La Santa dopiero co zakończyli zmagania racketloniści. Wśród pań najlepsza okazała się bardzo doświadczona Brytyjka Izzy Bramhall, a w rywalizacji panów – Duńczyk Morten Jaksland.

Dodaj komentarz